NARCYZM A WSTYD

Jest to ciągłe błaganie o skierowanie uwagi na sobie i ciągłe niepowodzenie w tym, że są zawsze jacyś tacy dziwni osob­nicy w naszym otoczeniu, którzy naszej interesującej osobowości nie dostrzegają, mimo że stawiamy ją na podium doskonałości. Ak­tor jest wściekły na innych i na siebie, a dodatkowo uświadomienie sobie braków, właśnie przez to, że inni go nie podziwiają z powodu tych braków, prowadzi do wstydu. Wstyd jest zatem ubocznym pro­duktem niepowodzenia w utrzymaniu siebie na piedestale społecz­nego podziwu (Grosch, 1994). Ponieważ jest zamknięte koło, rów­nie dobrze można sugerować, że narcystyczne „kochanie własnej doskonałości” jest efektem wstydu, czyli sposobem stłumienia go. Jeśli inni mnie nie podziwiają, to przynajmniej sam siebie docenię. Jednak sposób ten jest zawodny, bo zawsze są niewdzięcznicy, którzy nas nie dostrzegają, a na których opinii nam bardzo zależy. Koło niepowodzenia — Wstyd > Narcystyczna obrona > Nie­powodzenie > Wstyd — zamyka się. I tak w zapatrzeniu się w siebie można przeżyć nieszczęśliwie całe życie, aby w końcu stać się sarkastycznym i cynicznym, uważając, że się było (jest) oto­czonym przez bandę ignorantów, egoistów, głupców i półgłówków.

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*