OSTROŻNOŚĆ I KRYTYCYZM

Ta asymetria nakazuje nam ostrożność i krytycyzm w samooskarżaniu się. Gdy nas pytają albo gdy się spowiadamy z przeszłych qui pro quo będąc w stanie przy­gnębienia, będziemy oskarżać siebie i czuć winę bardziej niż na to zasługujemy, a wybielać partnera z jego wkładu w konflikt. Jak wi­dać, wina nie jest obojętna na nasze emocje i prawdopodobnie z nich czerpie wiele na swój użytek.Z winą jest też inny kłopot podobny do uśpionego mrowiska. Przeciętny człowiek stosuje mechanizm obronny znany od Freuda jako restytucja, czyli wyrównywanie szkody poprzez jakąś formę wynagrodzenia poszkodowanemu za wyrządzone mu zło. Ale istnie­je tutaj pewna pułapka, wyrażająca się w regule „restytucji nigdy dosyć”. Otóż zamiar  wynagrodzenia i dokonanie go uświadamia i o ż y w i a (!) poczucie winy, jak gdyby wydobywając winę z uśpie­nia, czy też spod pokrywy innych przeżyć i trosk. Nieruszana, gdzieś tam sobie w podświadomości cicho siedzi, a przypomniana prowa­dzi do ładnych aktów zadośćuczynienia, ale per ipso nie wykorzenia samego poczucia winy, a raczej je ciągle na nowo aktywizuje.

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*