Sztuka budowania wizerunku

INNY TYP DZIENNIKARZA

Nawet jeżeli nasz rozmówca się z nami nie zgadza, powstaje coś w rodzaju solidarności fachowców, którzy doskonale wiedzą, jak trudno podjąć w skomplikowanej sytuacji optymalną decyzję. W najgorszym razie dziennikarz przedstawi nas wówczas jako fachowców z branży, którym przypadkiem powinęła się noga. Innym typem dziennikarzy, na których możemy trafić, jest typ „stażysty”. To młody człowiek do wszystkiego, obsługujący po kolei wszystkie imprezy, nieznający się na żadnej z dziedzin. Często w tej roli występują młode kobie­ty, które braki warsztatowe usiłują tuszować eksponowaniem swej urody i czarującym uśmiechem. Warto podejmować takie, rzucane przez nie wyzwa­nia, bowiem wówczas istota rozmowy ześlizguje się na plan…

Sztuka budowania wizerunku

DOJRZAŁY ROZMÓWCA

Dziennikarz często stwierdza w trakcie rozmowy, że na dany temat rzeczywiście wiedział nie­wiele i dopiero w trakcie rozmowy zyskał pełną wiedzę. Należy się w takiej sytuacji wystrzegać tonów triumfalistycznych, że oto właśnie rozjaśniliśmy komuś w głowie. Cały czas zachowujemy postawę cierpliwie wyjaśniającego nauczyciela. Kiedy mamy do czynienia z rozmówcą dojrzałym — typ eksperta, z pu­blicystą, któremu znane są niuanse działalności, jaką prowadzimy, staramy się przedstawić nasze posunięcia jako tzw. jedyne wyjście w trudnej sytuacji. Przedstawiamy wszystkie za i przeciw i formułujemy zaproszenie typu: „niech się pan postawi w mojej sytuacji”.

Sztuka budowania wizerunku

PODSTAWOWE POJĘCIA

Chodzi o to, by podważyć wszystkie podstawowe pojęcia, jakich dziennikarz używa z taką swobodą. Możemy tego dokonać poprzez ukazanie innych proporcji zjawiska albo po­przez przedstawienie go od innej strony. Przykładowo: jeżeli dziennikarz krytykuje działanie szkoły wyższej, za­rzucając jej stagnację, przyjmowanie zbyt wielu studentów i obciążenie bi­bliotek, wskazujemy, że uczelnia najlepiej jak potrafi, reaguje na powszech­ny pęd do wiedzy i próbuje sprostać mu skromnymi siłami. Wreszcie zadajemy pytanie — czym byłoby miasto na mapie kraju, gdyby nie posia­dało bodaj filii wyższej szkoły, która nie tylko kształci przyszłą kadrę na wy­sokim poziomie, ale także promieniuje na cały region.

Sztuka budowania wizerunku

ODNIESIONY SUKCES

Uważa, że odniesie sukces, jeżeli zmusi nas do deklaracji, iż zachowaliśmy się niegodnie: ukradliśmy, skłama­liśmy, oszukaliśmy itp. W takiej sytuacji staramy się przede wszystkim wy­tłumaczyć mu, że upraszcza sprawę, ponieważ nie zna szczegółów dotyczących działalności, którą prowadzimy. Przypominamy, że w interesach pojęcia praw­dy i kłamstwa mają nieco inny wydźwięk niż w katechizmie, że często te działania są elementem gry rynkowej. Generalnie nasza strategia polega na cierpliwym wyjaśnianiu niuansów całej sytuacji. Jeżeli dziennikarz pyta o przyczyny bankructwa firmy, opowia­damy obszernie, że bankructwo nigdy nie jest całkowite i natychmiastowe, że firmę nawet z jej długami można jeszcze korzystnie sprzedać, że bankructwo właściwie jest…

Sztuka budowania wizerunku

ROZPOZNANIE PRZECIWNIKA

Pierwszy moment rozmowy jest ogromnie ważny, ponieważ służy rozpo­znaniu rozmówcy. Ze sposobu postawienia zagadnienia wstępnego mo­żemy się szybko zorientować, czy dziennikarz jest kompetentny, jak dobrze zorientowany w sprawie i do jakiego stopnia będzie wobec nas wymagający. To w konsekwencji pozwala szybko dobrać sposób odpowiedzi, zwłaszcza gdy chodzi o obronę naszego stanowiska przed dociekliwością przedstawi­ciela mediów. Mamy tu najczęściej do wyboru kilka postaw, które spróbuje­my omówić.Po pierwsze — dziennikarz młody i agresywny. Za wszelką cenę stara się przyprzeć nas do muru pytaniami, które oscylują pomiędzy faktami a ich oceną moralną.

Sztuka budowania wizerunku

ROLA GESTYKULACJI

Należy bowiem pamiętać, zwłaszcza w wypadku telewizji, że miejsce, w którym się wypowiadamy, rzutuje w spo­sób bardzo znaczący na wrażenie, jakie wywołuje nasza wypowiedź. Wypo­wiadanie się w miejscach przypadkowych sugeruje także, że mamy skłonno­ści do ucieczki, że media na nas polują, że staramy się im umknąć. Nie udzielamy też wypowiedzi, idąc np, korytarzem. To zawsze sprawia fatalne wrażenie. Sugeruje bowiem, że albo uciekamy przed mediami, albo bardzo nam się śpieszy do innych pilniejszych zajęć i nie mamy czasu dla opinii pu­blicznej. To zawsze pozostawia wrażenie arogancji. Jeżeli jednak znajdziemy się w tak krępującej sytuacji, prosimy dziennikarzy, by stanęli w rozsądnej…

Sztuka budowania wizerunku

UWYPUKLENIE SFORMUŁOWANIA

Gdy zależy nam szczególnie na uwypukleniu jednego sformułowania lub na zaakcentowaniu swego stanowiska, zachowujemy je na koniec wypowiedzi, a nawet możemy je powtórzyć. W tym celu mówimy np.: „na koniec chciałbym jeszcze raz wy­raźnie stwierdzić, że…” lub „tak więc moje stanowisko jest jasne…” albo „chciałbym być dobrze i jednoznacznie zrozumiany, dlatego jeszcze raz po­wtarzam, że…”. Należy także zadbać o to, aby tego typu wypowiedzi nie udzielać w miej­scu przypadkowym. Może się zdarzyć tak, że dziennikarze po prostu zaczają się na nas na korytarzu, na klatce schodowej, by zadziałać z zaskoczenia. Nie podejmujemy tego wyzwania, grzecznie przepraszając i ewentualnie zapra­szając w bardziej…

Sztuka budowania wizerunku

MINI WYWIAD

Częścią konferencji prasowej są też miniwywiady, o które dziennikarze, zwłaszcza radiowi i telewizyjni, proszą po zakończeniu spotkania, ponieważ chcą mieć wypowiedź wyłącznie dla siebie, by móc później na antenie wygłosić formułkę Jak powiedział naszej stacji…”. Decydujemy się na udzie­lanie takich wypowiedzi, zaznaczając od razu, że oferujemy skrót tego, co powiedzieliśmy wcześniej na konferencji prasowej. Mniej nas wtedy intere­sują pytania bardziej dociekliwe i groźne, raczej wygłaszamy exposć i for­mułujemy nasze stanowisko w konfliktowej sprawie. Nie szkodzi, jeżeli wystąpienia dla różnych stacji będą podobne.

Sztuka budowania wizerunku

POLOWANIE DZIENNIKARZY

Dziennikarze polują na tego typu sformułowania, ponieważ znakomicie nadają się one do zacytowania w gazecie, także w formie tytułu. Można je także wykorzystać w czołówkach dzienników radiowych i telewizyjnych. Zapytana osoba często nieświadomie formułuje własne zdanie w sposób zwięzły i stylistycznie atrak­cyjny, czym daje przeciwnikom do ręki najlepsze argumenty. To sformułowa­nie zacytowane przez media może zostać użyte jako główny dowód przeciw­ko nam. Wystrzegamy się też odpowiedzi na pytania wymagające od nas rozstrzygnięć w trybie albo-albo. To zmusza nas do formułowania bardzo jed­noznacznych sądów. Dziennikarze chętnie się na nie powołują, za ich po­mocą określają nasze stanowisko. Często takie wypowiedzi ciągną się…

Sztuka budowania wizerunku

DWA NIEBEZPIECZEŃSTWA

Należy jednak ostrzec przed dwoma niebezpieczeństwami. Przede wszyst­kim trzeba uważać na tzw; zająców, czyli zwykle młodych dziennikarzy, którzy atakują pierwsi, chcąc przebić się przez nieco bardziej ospałych kolegów. Oni zadają z reguły najostrzejsze pytania. Rozsądniej jest nie rozwodzić się nad ni­mi, raczej należy skwitować takie pytanie krótką odpowiedzią. Zdecydowanie więcej uwagi poświęcamy dziennikarzom dojrzałym, którzy uaktywniają się w drugiej części spotkania. Im odpowiadamy bardziej wyczerpująco. W ten sposób stwarzamy wrażenie, że to właśnie oni są naszymi głównymi rozmów­cami i odpowiedź na ich pytania powinna pozostać w pamięci wszystkich obecnych jako zasadnicza część spotkania. Należy także uważać na pytania, które zmuszają…